• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Matka wędruje i ratuje

    Jan Hlebowicz

    |

    Gość Gdański 17/2017

    dodane 27.04.2017 00:00

    O słodkich plackach prosto od Maryi, ocalonych dzieciach i Meksyku, czyli kraju wielkich kontrastów, opowiada Ewa Kowalewska z Klubu Przyjaciół Ludzkiego Życia w Gdańsku.

    Jan Hlebowicz: „Od Oceanu do Oceanu” to nazwa niezwykłego międzynarodowego projektu, który narodził się w archidiecezji gdańskiej. A wszystko zaczęło się od proroctwa...

    Ewa Kowalewska: Jestem związana z międzynarodowym ruchem pro life. Wielokrotnie organizowałam szkolenia dla liderów, również prawosławnych z Rosji. Opowiedzieli mi o proroctwie św. Serafina Sarowskiego, prawosławnego mnicha i eremity, który zmarł w 1833 r. Powiedział on, że aby Rosja wróciła do Boga, trzeba się modlić poprzez częstochowską ikonę Matki Bożej. Byłam pod wrażeniem. On zmarł 84 lata przed objawieniem w Fatimie. Przyszła wówczas myśl, aby podarować prawosławnemu ruchowi pro life kopię częstochowskiego obrazu, wykonaną starą ikonograficzną, tradycyjną metodą. Wtedy też zapadła decyzja, by przewieźć ją od Władywostoku do Fatimy. Tak narodził się pomysł peregrynacji ikony Matki Bożej Częstochowskiej przez świat w obronie życia.

    Dostępne jest 16% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół