• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • To nie patologia

    Jan Hlebowicz

    |

    Gość Gdański 18/2013

    dodane 02.05.2013 00:00

    W mieście położonym nad Motławą na 100 kobiet zaledwie 20 rodzi dzieci. – Polityka prorodzinna musi być prowadzona na większą skalę – mówi Danuta Wałęsa.

    Szacuje się, że do 2030 r. liczba gdańszczan może zmniejszyć się o blisko 100 tys. W Urzędzie Marszałkowskim w Gdańsku 24 kwietnia odbyła się konferencja pt. „Rodzina wielodzietna – koszt czy inwestycja?”. – Do rodzicielstwa warto zachęcać i mówić, że jest ono naj- ważniejsze w życiu, ponieważ daje satysfakcję i poczucie spełnienia – powiedziała Hanna Zych-Cisoń, wicemarszałek województwa pomorskiego. Z mitami narosłymi wokół rodzin wielodzietnych rozprawiła się prof. Teresa Rostowska, psycholog. – W przekazie medialnym funkcjonuje utarty stereotyp, że rodzina wielodzietna jest rodziną dysfunkcyjną – ubogą, zaniedbaną, o niskim poziomie intelektualnym, cechującą się brakiem odpowiedzialności. To nieprawda – podkreśliła. Według prof. Rostowskiej, rodzina wielodzietna sprzyja procesowi socjalizacji dzieci, samodzielności, umiejętności dzielenia się i współpracy, odpowiedzialności oraz opiekuńczości. Jak wskazuje prof. Izydor Sobczak, wykładowca Uniwersytetu Gdańskiego, liczba urodzeń z roku na rok maleje, a przyrost naturalny się kurczy.

    W konsekwencji ogólna liczba ludności w Polsce do 2035 roku zmniejszy się o 2 miliony. Na taki stan rzeczy według naukowca wpływają m.in. niekorzystna sytuacja materialna i mieszkaniowa młodych rodziców, zbyt niskie dodatki rodzinne oraz niewystarczająca długość płatnych urlopów macierzyńskich. – Dane zaprezentowane przez prof. Izydora Sobczaka są druzgocące – stwierdził Jacek Barzowski, ekonomista i analityk. Uważa on, że fatalna sytuacja demograficzna Polski wynika z czarnego PR tworzonego wokół rodzin wielodzietnych. – W mediach mówi się o nich zawsze w kontekście patologii, przestępstw, nieradzenia sobie z rzeczywistością. Dlaczego nie opowiada się o rodzicach posiadających kilkoro dzieci jako o ludziach sukcesu? – zastanawia się ekonomista. – Polska jest w sytuacji, w której potrzeba rąk do pracy – dodaje. Aleksandra Konczal ze Stowarzyszenia Rodzin Wielodzietnych „Szczęśliwy Dom” zwraca uwagę, że Gdańsk jako jedno z nielicznych miast w Polsce oferuje mieszkańcom Kartę Dużej Rodziny. Upoważnia ona do darmowych przejazdów komunikacją miejską rodziny mające na utrzymaniu 3 lub więcej dzieci. – To bardzo ułatwiło nam życie – przyznaje A. Konczal. – Jednak trzeba zrobić więcej. Drugim krokiem jest edukacja. Pragniemy, żeby podręczniki szkolne kupowane na koszt gminy były co roku przekazywane kolejnym rodzinom wielodzietnym – wyjaśnia. Stowarzyszenie „Szczęśliwy Dom” w przyszłości zaproponuje również władzom miasta, aby te przeznaczyły grant na program telewizyjny propagujący rodzicielstwo.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół