• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Co po śmierci?

    Jan Hlebowicz

    dodane 16.11.2013 11:36

    Andrzej Duffek, który spędził w śpiączce 6 miesięcy, podzielił się z zebranymi w świątyni swoim doświadczeniem śmierci klinicznej.

    Kolejne spotkanie w ramach Wieczoru Modlitwy Młodych odbyło się 15 listopada na gdańskim Chełmie w parafii pw. św. Urszuli Ledóchowskiej.

    Kościół wypełnił się już o godz. 19.00. Młodzi ludzie, którzy przybyli na spotkanie wraz ze swoimi duszpasterzami z terenu całej archidiecezji gdańskiej, śpiewem i modlitwą uwielbiali Jezusa. Następnie rozpoczął się blok ewangelizacyjny. Tematem przewodnim było doświadczenie Boga w śmierci klinicznej.

    Swoim świadectwem z zebranymi w świątyni podzielił się Andrzej Duffek, który spędził w śpiączce 6 miesięcy. Przed kilkunastoma laty przydarzył mu się ciężki wypadek. Trafił do szpitala i stracił przytomność. - Proszę o wyrozumiałość. Próbuję wam opisać rzeczy trudne do ogarnięcia ludzkim rozumem. Nie ma takich słów, by precyzyjnie oddać stan, w którym się znalazłem - zwrócił się do zebranej w kościele młodzieży. - Miałem wrażenie wejścia we własny umysł. Całe życie stanęło mi przed oczami. Każdy etap mojego bycia na ziemi, moja postawa, zachowanie były oceniane - negatywnie bądź pozytywnie - opowiadał pan Andrzej. - Przeszedłem przez jasny punkt swoich narodzin. Miałem wrażenie, jakbym wracał do domu. W tym momencie czułem się wspaniale, miałem wrażenie zjednoczenia z Bogiem. Ogarnęła mnie błoga świadomość tego, że już nigdy nie będę czuł się źle. Nie chciałem wracać do poprzedniego życia. Pragnąłem jedynie powiedzieć żonie i synowi, żeby się nie martwili, że śmierć to nie koniec, a ja na nich czekam - kontynuował.

    Później głos zabrał Jan Stefaniak, lekarz, który mówił o medycznym wyjaśnieniu śpiączki i śmierci klinicznej oraz możliwości życia i doznań duchowych w tych stanach. Jednym z prelegentów był ks. Jan Kaczkowski. Duchowny mówił o obecności Boga podczas śmierci klinicznej w ujęciu Kościoła oraz na podstawie własnego doświadczenia pracy kapłańskiej.

    Przerwy między kolejnymi wystąpieniami wypełniały śpiew przy akompaniamencie zespołu oraz tańce izraelskie. Po przerwie na herbatę, kawę i ciasto odbyła się adoracja Najświętszego Sakramentu, a następnie modlitwa wstawiennicza w intencji młodzieży.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Stanisław_Miłosz
      16.11.2013 17:50
      Izraelskie tańce w kościele? By się nie okazało, że też trzeba będzie wypraszać miłosierdzie dla parafii!
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół