• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Spacerkiem przez bunkry

    Dariusz Olejniczak

    |

    Gość Gdański 02/2014

    dodane 09.01.2014 00:00

    Gdynia wzbogaci się o kolejną atrakcję turystyczną, która może stać się hitem wśród miłośników militariów i wycieczek plenerowych.

    Na przełomie kwietnia i maja zostanie otwarta trasa wycieczkowa szlakiem gdyńskich nadmorskich obiektów obronnych. A jest ich w tym rejonie całkiem sporo. Fortyfikacje pochodzące z czasów II wojny światowej i okresu „zimnej wojny” ciągną się od gdańskich Stogów po Hel. Władze Gdyni wspólnie z Gdyńskim Klubem Eksploracji Podziemnej realizują projekt, którego efektem będzie właśnie nowa trasa turystyczna. Jej początek zaplanowano w Orłowie, gdzie niedawno zakończono remont schronu na reflektor, służącego niemieckiej Kriegsmarine. Schron jest bardzo solidną konstrukcją o ścianach grubości 65 cm. Wykorzystywały go jeszcze po wojnie Wojska Ochrony Pogranicza.

    – Niecałe 1500 metrów stąd znajdowała się granica Gdyni z Wolnym Miastem Gdańskiem w 1939 roku, dlatego uznaliśmy, że to doskonałe miejsce na rozpoczęcie wędrówki szlakiem gdyńskich obiektów militarnych – wyjaśnia Jarosław Kłodziński, radny Gdyni i członek Klubu Eksploracji Podziemnej. – Spacer będzie wiódł przez wzgórza morenowe albo plażą aż do Kapitanatu Portu. Oczywiście, obie wersje trasy będą się różnić trudnością, bo trasa tuż nad samym morzem jest nietknięta ręką ludzką i czasem, kiedy poziom wody się podniesie, będzie trzeba zamoczyć stopy – opowiada J. Kłodziński. Dla tych, którzy chcą tego uniknąć, jest równie piękna alternatywa. – Tuż za odnowionym bunkrem rozpoczyna się szlak przez Kępę Redłowską, umocniony, ze schodami na podejściach, barierkami ochronnymi. Idąc tamtędy, turyści trafią na takie obiekty, jak choćby stanowisko dowodzenia baterii artylerii stałej – BAS – dodaje.

    Pokonanie całej trasy zajmie ok. 6 godzin. Wbrew pozorom nie będzie to trudne. Szlakiem gdyńskich obiektów militarnych przeszło już kilka ekip złożonych z uczniów gdyńskich szkół. – Sama chętnie przeszłabym taką trasą, chociaż nie jestem miłośniczką militariów – mówi pani Jadwiga spacerująca po orłowskim klifie. – Przyroda dookoła jest fantastyczna, a widok na Zatokę Gdańską przepiękny. W spacerze wzdłuż Wybrzeża ma pomóc specjalny przewodnik wydany przez miasto. – W sumie obiektów militarnych w Gdyni jest ze sto, ale przewodnik będzie dotyczył kilkudziesięciu najciekawszych – zapewnia radny Kłodziński. – Dostaną go do ręki wszyscy, którzy przyjdą na uroczyste otwarcie trasy wycieczkowej, a dla innych turystów będzie ona dostępna w gdyńskim Biurze Informacji Turystycznej. Co ciekawe, przygotowanie publikacji i odremontowanie schronu w Orłowie to koszt mniej więcej 15 tysięcy złotych. Okazuje się, że nie zawsze potrzebne są ogromne sumy do realizacji użytecznej inwestycji.

    Wystarczy, że dogadają się dwie strony, którym w równym stopniu powinno zależeć na ochronie zabytków i promocji Gdyni. W tym wypadku gdyńscy eksploratorzy i władze miasta. Niestety, choć schron odremontowano kilka tygodni temu, już został zdewastowany przez wandali. „Nieznani sprawcy”, najprawdopodobniej kibice Arki Gdynia, zamalowali elewację sprayem. Jak mówi Jarosław Kłodziński, trudno zrozumieć chęć zniszczenia obiektu, który ma służyć wszystkim mieszkańcom i turystom. Koszty remontu poniosą podatnicy. Ze względu na wandali i zbieraczy złomu, obiekty militarne wyposażone w oryginalne urządzenia sprzed kilkudziesięciu lat, nie będą otwarte dla wszystkich zwiedzających. Do ich wnętrz będzie można zajrzeć po umówieniu się z przeszkolonymi przewodnikami miejskimi, którzy będą otwierać schrony i inne obiekty na potrzeby poszczególnych grup turystów. Gdyńskie obiekty militarne miały w przeszłości różne zastosowanie. Większość z nich to nieuzbrojone schrony dla ludności cywilnej, inne to obiekty wykorzystywane przez wojsko, także w latach 40. i 50., wyposażone w karabiny maszynowe i działa przeciwlotnicze. Te drugie zostały zniszczone. Niektóre znajdują się na powierzchni ziemi, część ukryto pod ziemią. Na 2015 rok planowane jest otwarcie kolejnej trasy militarnej, a na jej szlaku znajdzie się m. in. schron sztolniowy z dwoma wejściami.

    11. Bateria Artylerii Stałej w Redłowie

    To grupa schronów wybudowanych tuż po II wojnie światowej. Podobnych obiektów powstało na polskim Wybrzeżu jeszcze 10 i ciągnęły się one od ujścia Wisły aż do Międzyzdrojów. Do tej baterii można dojść, rozpoczynając wymarsz od schronu w Orłowie lub od strony Polanki Redłowskiej. Oprócz schronów na terenie BAS stoją armaty w czterech stanowiskach ogniowych. W latach funkcjonowania BAS (1946–1974) prowadzono z nich szkoleniowe ostrzały celów morskich. Ich głównym przeznaczeniem była jednak obrona Gdyni przed atakiem sił NATO.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół