• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Skarb ukryty w roli

    Jan Hlebowicz


    |

    Gość Gdański 23/2016

    dodane 02.06.2016 00:00

    Do lokalnych pasjonatów historii zgłosił się rolnik i oznajmił, że od jakiegoś czasu na swojej ziemi znajduje różne dziwne metalowe elementy. „Może byście panowie się tym zainteresowali?” – zapytał.

    Regionaliści nie przywłaszczyli sobie cennej informacji, ale podzielili się nią z Urzędem Miasta – mówi Bartosz Gondek, historyk i rzecznik burmistrza Pruszcza Gdańskiego. – Dzięki nim dokonaliśmy niezwykłego odkrycia. Blaszane części okazały się pozostałością po amerykańskim samolocie bell P-39 airacobra z czasów II wojny światowej, który... służył w Radzieckich Siłach Powietrznych. Co więcej, to znalezisko pozwoliło nam odtworzyć historię, która wydawała się niemożliwa do odtworzenia.


    Niemal otarł się o dachy budynków...


    Początek 1945 roku. Wielkimi krokami do Pruszcza zbliżała się Armia Czerwona. – Kolumny wozów uciekinierów ciągnęły się nieprzerwanie wzdłuż wszystkich ulic. Z dnia na dzień w mieście coraz więcej było także rozbitego, zdezorganizowanego niemieckiego wojska – opowiada B. Gondek. Mieszkańcy otrzymali nakaz zakwaterowania i żywienia żołnierzy Wehrmachtu. Jednak jedzenia nie wystarczało dla wszystkich. Grupy rabusiów zakradały się więc do piwnic i spiżarni, by zdobyć coś dla siebie i rodzin. Morale wśród ludności cywilnej i żołnierzy było fatalne. Rozpoczęły się pierwsze samosądy. Ciało młodego lotnika zostało powieszone na jednym z drzew. „Na szyi zawieszono mu tabliczkę o treści: »Zastrzelono mnie, bo stchórzyłem przed wrogiem«” – pisze we wspomnieniach przedwojenny mieszkaniec Pruszcza.


    W takiej atmosferze Niemcy podjęli decyzję przygotowania miasta do obrony. – Rozbudowywane na wielką skalę w drugiej połowie 1944 r. lotnisko w Pruszczu Gdańskim, podobnie jak samo miasto, było najbardziej wysuniętą na południe gdańską redutą, mającą przyjąć na siebie pierwsze uderzenie Rosjan – podkreśla B. Gondek.


    Już 10 marca czerwonoarmiści ruszyli spod Gniewu, aby przez Graniczną Wieś, Trzepowo i Mierzeszyn zbliżyć się do Pruszcza. Dwa dni później, kilka kilometrów od miasta, zaczęło się prawdziwe piekło. Żołnierze walczyli w bezpośrednich potyczkach, często na granaty i bagnety. To, co udało się zdobyć Sowietom, Niemcy odbijali w nocnych kontratakach. Natarcie Armii Czerwonej stanęło. W utrzymaniu frontu niemieckim żołnierzom wydatnie pomagały samoloty startujące z lotnisk w Gdańsku, na gdyńskim Oksywiu oraz z położonego najbliżej frontu Pruszcza Gdańskiego.

    
– W mieście stacjonowały rozpoznawcze focke wulfy i bardzo skuteczne myśliwce messer-
schmitt Bf 109 G. Nie dziwi więc, że pruszczańskie lotnisko było regularnie bombardowane i ostrzeliwane przez jednostki sowieckie – zaznacza B. Gondek.


    Badając historię 1945 r., B. Gondek wraz z innym historykiem – Markiem Kozłowem natknęli się na niezwykłe wspomnienie Niemki Magdy Bliss Trojahn, która pod koniec wojny miała 23 lata i mieszkała w rejonie obecnej ulicy Powstańców Warszawy w Pruszczu Gdańskim. Przetłumaczyli je na język polski.

    
„Także u nas mieliśmy często alarm przeciwlotniczy. Co jakiś czas coraz częściej przelatywały nad naszymi domami samoloty. Pewną brytyjską maszynę zobaczyłam bardzo nisko nade mną, niemal otarła się o dachy budynków. Kilka sekund potem została ona zestrzelona. Niektórzy mieszkańcy wskoczyli na rowery i pognali na miejsce strącenia. Pilota wyciągnięto ponoć w stanie bardzo ciężkim” – przytacza relację B. Gondek.


    – Podążając tym tropem, wiedzieliśmy, że samolotu należy szukać w pobliżu lotniska, niedaleko granicy Pruszcza i wsi Roszkowo. Brakowało nam jednak jakiegokolwiek punktu zaczepienia – mówi.
Pomoc nadeszła z nieoczekiwanej strony.


    Dobra współpraca


    – Adam Łachinowicz, który na swoim polu zauważył metalowe części „wychodzące z ziemi”, pozwolił też na przeprowadzenie badań. Do współpracy zaproszona została Fundacja na Rzecz Odzyskania Zaginionych Dzieł Sztuki „Latebra”. Akcję poszukiwawczo-wydobywczą wsparła też Magdalena Kołodziejczak, wójt gminy wiejskiej Pruszcz Gdański.

    
– Pierwsza faza prac polegała na zbadaniu pola magnetometrem. Chcieliśmy sprawdzić, czy w głębi ziemi znajdują się większe fragmenty samolotu. Jednak badanie niczego nie wykazało. Wiedzieliśmy więc, że to, czego szukamy, znajduje się blisko powierzchni – tłumaczy Jarosław Kukliński z Fundacji „Latebra”.


    Następnie eksploratorzy, wyposażeni w łopaty, rozpoczęli żmudną pracę wydobywania części. – Kopaliśmy na głębokości ok. 40 cm i znaleźliśmy ponad 100 fragmentów samolotu – mówi J. Kukliński. – W pewnym momencie na jednej z wydobytej części dostrzegliśmy fragment amerykańskiej gwiazdy zamalowanej przez symbol Związku Sowieckiego, czyli tzw. gwiazdę czerwoną. Robiło się coraz ciekawej – opowiada.

    
Okazało się, że części pochodzą z amerykańskiego samolotu bell P-39 airacobra, służącego w Radzieckich Siłach Powietrznych. – Myśliwiec lądował awaryjnie, nie rozbił się całkowicie na polu. Sądzimy, że większość części zabrali Rosjanie. Dbali wtedy o takie szczegóły ze względów propagandowych. I tak jednak udało nam się znaleźć łącznie 4 duże skrzynie różnego rodzaju przedmiotów – cieszy się B. Gondek.

    
Są wśród nich łuski, fragmenty kabiny, hydrauliki, kokpitu, a nawet uzbrojenia. Okazało się, że na resztkach osprzętu znajdują się elementy techniczne, które mogą pomóc w dalszej identyfikacji. – Tabliczki znamionowe z datami produkcji oraz szkło pancerne pozwoliły określić, że airacobra z Roszkowa należała do jednej z dwóch ostatnich odmian samolotu – P 39 N albo P 39 Q – informuje B. Gondek. – Dzięki półrocznej, ciężkiej pracy historyków, eksploratorów, odkrywców i władz samorządowych udało się po ponad 70 latach dopowiedzieć historię samolotu, który w marcu 1945 r. rozbił się, atakując Pruszcz. Najważniejsze w całej inicjatywie nie jest samo znalezisko, ale fakt, że udało się połączyć siły tak różnych środowisk, nie zawsze mających ze sobą po drodze – podkreśla M. Kołodziejczak.


    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół