• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Palma nie będzie mumią

    Jan Hlebowicz

    |

    Gość Gdański 29/2017

    dodane 20.07.2017 00:00

    – Groty szeptów w lepszym wydaniu i nowa palmiarnia? Jak najbardziej. Rewitalizacji mówimy „tak”, komercjalizacji „nie” – podkreśla Andrzej Osipów, przewodniczący Rady Dzielnicy Oliwa.

    Położony tuż obok katedry oliwskiej zabytkowy park to wizytówka Gdańska. Wizytówka, która w ostatnim czasie zmienia oblicze. Pojawiły się nowe ławki, świeża zieleń, blask odzyskały brama wejściowa i groty szeptów. A będzie jeszcze piękniej. Niedawno ruszył długo wyczekiwany remont palmiarni. To preludium przed kolejnymi, większymi inwestycjami – budową hotelu i restauracji? Groty szeptów to pozostałość po ozdobnych instalacjach wyposażenia parku, jaki w XVIII w. utworzyli opaci oliwscy wokół swojej rezydencji. Jak pisze Adam Kromer, „groty zawdzięczają swą nazwę właściwościom akustycznym – wzmacniając dźwięk, umożliwiają porozumienie się szeptem osobom znajdującym się w przeciwległych muszlach”.

    Ta niewątpliwa atrakcja była w ostatnich latach omijana przez turystów szerokim łukiem. W grożących zawaleniem obiektach nieprzyjemnie pachniało i można było natknąć się na śmieci. To już historia. Pomalowane, oczyszczone i zabezpieczone groty ponownie budzą zainteresowanie przechodniów. – Ostatnie miesiące były niezwykle ważne dla oliwskiego parku – mówi Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska. – Remont grot szeptów, instalacja nawodnienia, trawniki na górnym tarasie i renowacja bramy głównej – wszystkie te działania sprawiają, że park staje się coraz piękniejszy i dla mieszkańców, i dla osób odwiedzających Gdańsk − podkreśla.

    Niedawno rozpoczęła się także rozbiórka palmiarni – jednego z najbardziej charakterystycznych punktów parku. W jej miejsce powstanie nowoczesna, przeszklona konstrukcja. Budowa nowej rotundy podyktowana jest rozrastaniem się wiekowego, bo ok. 180-letniego daktylowca, który kilka lat temu przebił szklany dach obecnego budynku. Nowy obiekt będzie miał 24 m wysokości i 17 m średnicy, co pozwoli roślinie swobodnie rosnąć. Władze miasta wycofały się z pierwotnego pomysłu ścięcia i mumifikacji rośliny. − Od początku, jako Rada Dzielnicy, apelowaliśmy o pozostawienie historycznej palmy, która stała się symbolem parku i atrakcją turystyczną. Dobrze, że głos mieszkańców został wysłuchany – mówi A. Osipów.

    Zmiany w parku oliwskim to wynik dyskusji władz miasta z mieszkańcami o przyszłości tego miejsca. Rozmowy prowadzone są od dwóch lat. Wstępnie miasto wyceniło koszty przebudowy na 50 mln zł, lecz w ramach planu inwestycyjnego Gdańska do 2020 r. zabezpieczyło na ten cel jedynie 10 mln zł. Reszta miała pochodzić z partnerstwa publiczno-prywatnego i dodatkowych źródeł finansowania. Według pierwotnych planów, zabytkowy Pałac Opatów miałby zostać przekształcony w hotel, a na terenach przylegających do palmiarni mogłaby powstać restauracja. Propozycje nie spodobały się członkom gdańskich oddziałów Stowarzyszenia Historyków Sztuki i Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków, którzy napisali w tej sprawie list do prezydenta Adamowicza. Radykalnych pomysłów nie zaakceptowali także mieszkańcy oraz Rada Dzielnicy Oliwa.

    − Cieszymy się, że miasto dostrzegło potrzebę zmian w parku oliwskim. Jednak nie godzimy się na taką przebudowę, która doprowadzi do całkowitej zmiany charakteru tego miejsca. Sami apelowaliśmy o nową palmiarnię, o renowację grot szeptów czy bramy wejściowej. Jesteśmy zadowoleni z efektów. Jednocześnie protestujemy przeciwko komercjalizacji parku. To miejsce ma służyć mieszkańcom, którzy tu odpoczywają, spędzają miłe chwile w gronie rodziny i przyjaciół – zaznacza A. Osipów.

    Aby opracować wytyczne do projektu rewaloryzacji parku, prezydent Gdańska powołał interdyscyplinarną Radę Programową Parku Oliwskiego.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół