• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Odkrywając Boże dary

    Agnieszka Lesiecka

    dodane 09.09.2017 23:00

    - Święty czas odpustu związany jest z niezliczonymi łaskami, jakie Pan Bóg pragnie nam ofiarować. Podejmowany trud pielgrzymowania sprawia, że je przyjmujemy - mówi ks. Krzysztof Ławrukajtis, kierownik Gdańskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę i do Trąbek Wielkich.

    Z bazyliki św. Brygidy w Gdańsku 9 września wyruszyła VIII Piesza Pielgrzymka do Trąbek Wielkich. Na trasie ponad 350 pielgrzymom towarzyszyło 8 księży i 2 kleryków z Gdańskiego Seminarium Duchownego.

    - Temat tegorocznej pielgrzymki to: "W poszukiwaniu Bożych darów". W kontekście hasła przeżywanego obecnie roku duszpasterskiego: „Idźcie i głoście” pragniemy, by pielgrzymi odnaleźli w sobie ofiarowane nam charyzmaty, przede wszystkim charyzmat ewangelizacji - opowiada ks. Ławrukajtis. - W czasie jednego dnia pielgrzymki jest to jak najbardziej możliwe - dodaje. - Wystarczy odkryć swoje lęki, bo tam, gdzie są nasze lęki, tam są nasze obdarowania. Jeśli zaufamy Panu, wyjdziemy poza sferę poczucia bezpieczeństwa i pójdziemy za Jego głosem, odnajdziemy łaski. Jeśli tego nie zrobimy, to nie dojrzejemy i nie odkryjemy Bożych darów - dodaje duszpasterz.

    - Pielgrzymka to właśnie wyjście ku Panu Bogu. Gdy idę w jakiejś intencji, modlę się, służę innym śpiewając, grając, pocieszając, wspierając, uczę się wychodzić poza swoje bezpieczne środowisko - mówi ks. Krzysztof Ławrukajtis   - Pielgrzymka to właśnie wyjście ku Panu Bogu. Gdy idę w jakiejś intencji, modlę się, służę innym śpiewając, grając, pocieszając, wspierając, uczę się wychodzić poza swoje bezpieczne środowisko - mówi ks. Krzysztof Ławrukajtis Agnieszka Lesiecka /Foto Gość Marcin w sierpniu tego roku pielgrzymował do Częstochowy. W drodze opiekował się niepełnosprawnym Mirkiem. - Zgłosiłem się do pomocy, ponieważ myślałem, że Mirek potrzebuje opiekuna, a w drodze zrozumiałem, że to mi potrzebny był opiekun i duchowe wsparcie - opowiada. - Mirek wiele mnie nauczył. On potrafił się podnieść po bardzo ciężkim wypadku, a ja czasem nie mogę się podnieść ze zwykłego narzekania czy nieogarniania swoich własnych spraw. Na pielgrzymce odnajduję spokój i wspólnotę. Wszyscy bierzemy nasze trudne sprawy ze sobą, wspólnie modlimy się i wspieramy. Nawet w tej jednodniowej drodze duch pielgrzymkowy jest obecny.

    - Dla mnie modlitwa podczas pielgrzymki ma inny wymiar niż ta codzienna. Na pielgrzymce cały nasz organizm wchodzi w modlitwę - słowem i czynem - mówi Innocenta z Gdyni. - Świadectwa innych pielgrzymów pomagają dodatkowo uświadomić sobie, jak wiele łask można dzięki takiej modlitwie na pielgrzymce wyprosić dla siebie i dla innych - dodaje.

    Pielgrzymi pokonują z parafii św. Brygidy do sanktuarium w Trąbkach Wielkich 25 kilometrów   Pielgrzymi pokonują z parafii św. Brygidy do sanktuarium w Trąbkach Wielkich 25 kilometrów ks. Rafał Starkowicz /Foto Gość Około godz. 16 pątnicy dotarli do Sanktuarium w Trąbkach Wielkich i wzięli udział w uroczystej Mszy św. kończącej pielgrzymkę. Na trasie do Matki Bożej Trąbkowskiej odwiedzili parafie: św. Wojciecha w Gdańsku, św. Jacka w Straszynie i Podwyższenia Krzyża w Żuławie Wielkiej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół