• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Pielgrzymka przez cały rok

    Jan Hlebowicz

    |

    Gość Gdański 41/2017

    dodane 12.10.2017 00:00

    Jedni szli na Jasną Górę raz. Inni – kilkadziesiąt. Wszyscy są zgodni co do jednego: rekolekcje w drodze nie powinny kończyć się na przystanku Częstochowa.

    Modlitwa przed obrazem MB Jasnogórskiej, ostatnia Msza, pożegnania. W sercu wielka radość, wewnętrzna siła. I smutek, że przez następne dni nie zobaczę tych wszystkich wspaniałych ludzi. Mija tydzień, miesiąc, rok i wszystko słabnie, duchowy akumulator zwyczajnie siada. Nieraz zastanawiałem się, dlaczego po pielgrzymce nic się nie dzieje, nie ma żadnych spotkań, wspólnych modlitw... – mówi Szymon Zielonka. – Okazuje się, że podobne myśli i uczucia towarzyszyły wielu pielgrzymom. Postanowiliśmy wyjść im naprzeciw. Przez cały rok, przy wsparciu ks. Krzysztofa Czai, kierownika gdyńskiej pielgrzymki, będziemy organizować comiesięczne spotkania formacyjne. Zaproszeni są wszyscy uczestnicy pielgrzymki oraz ci, którzy jeszcze nie zdecydowali się na wędrówkę do Częstochowy. Liczymy, że te spotkania dadzą siłę i odwagę na zrobienie pierwszego kroku – dodaje Dominik Knaak.

    Spotkanie pierwsze, temat: „Matura czy bzdura?”. Czas: 15 października, godz. 19. Miejsce: kościół Niepokalanego Serca Maryi w Gdyni-Karwinach. Michał Paliwoda, jak sam przyznaje, po raz pierwszy na pielgrzymkę poszedł „dla towarzystwa”. – Miałem 15 lat. Chciałem poznać ludzi, zawrzeć przyjaźnie. Hormony szalały. Duchowy wymiar został zepchnięty na daleki plan – opowiada. Było fajnie. Poszedł na kolejną pielgrzymkę i jeszcze następną. – Z czasem dotarło do mnie, że pielgrzymowanie zmienia mnie wewnętrznie. Zacząłem rozumieć i odczuwać na własnej skórze, jak potężna jest siła modlitwy – podkreśla. Na pielgrzymim szlaku poznał miłość swojego życia. Wzięli ślub. – Od samego początku staraliśmy się o dziecko. Bezskutecznie. Minęły 3 lata. Nic. Wspólnie podjęliśmy decyzję, że pójdziemy na Jasną Górę w tej intencji. Niedługo po powrocie żona zaszła w ciążę. Rok po pielgrzymce byliśmy szczęśliwymi rodzicami – wspomina.

    Szymon jest uczniem wejherowskiego technikum. Na pierwszą pielgrzymkę poszedł, by modlić się o zdrowie babci. – Zachorowała na raka płuc. Sprawa wyglądała beznadziejnie. Po powrocie z Częstochowy, tuż przed operacją, lekarze powtórzyli badania. Okazało się, że po nowotworze nie ma śladu. Rozpłakałem się ze szczęścia. Jestem pewien, że wymodliłem zdrowie babci na Jasnej Górze – opowiada.

    Justyna Okrój na pielgrzymce poznała Dominika. Rok później się oświadczył. Podczas tegorocznej pielgrzymki modlili się w intencji wspólnej przyszłości. − Oprócz tej głównej prośby, każdego dnia szłam z myślą o jednej, konkretnej osobie i za nią się modliłam. To bardzo mobilizuje i pomaga pokonywać kolejne kilometry. Bo przecież nie idę tylko dla siebie, ale powierzam Maryi innych – ludzi z problemami, niewierzących, szukających swojej drogi – mówi Justyna. – Pielgrzymka to takie większe i mniejsze cuda każdego dnia. Ale przede wszystkim to codzienna duchowa formacja – Msza św., wieczorny apel, modlitwy, adoracja Najświętszego Sakramentu, spowiedź. Nieraz obserwowałem ludzi, którzy z Częstochowy wracali przemienieni – dodaje ks. Piotr Nadolski, przewodnik gdyńskiej pielgrzymki.

    Wszyscy pielgrzymi zgadzają się, że wędrowanie do Matki Bożej wzmacnia ich duchowo, daje siłę do działania w kolejnych miesiącach po powrocie. – Pielgrzymka to, oprócz wymiaru duchowego, także ludzie. Ludzie, którzy przez kolejne 18 dni dobrze się poznają i zawierają głębokie znajomości. Tworzą wspólnotę. Rozmawiają, wymieniają się doświadczeniami. Pomyślałam, że dobrze byłoby to podtrzymywać przez cały rok – mówi Julia Zielonka, siostra Szymona. – Wiele osób zgłaszało nam podobną potrzebę regularnych spotkań po zakończonej pielgrzymce. W tym roku większą grupą zaczęliśmy o tym rozmawiać i tak narodził się pomysł cyklicznych konferencji – opowiada Dominik. – Co roku 75 proc. całej pielgrzymki to zupełnie nowi ludzie, którzy idą raz i zazwyczaj na tym poprzestają. Stwierdziliśmy, że być może brakuje im opieki duszpasterskiej. Padła więc decyzja, by czas od pielgrzymki do pielgrzymki wypełnić katechezą, adoracją Najświętszego Sakramentu, modlitwą. Każdą naukę będzie głosił inny duchowny związany z pielgrzymką – dodaje ks. Piotr. Motywem przewodnim konferencji będzie hasło roku duszpasterskiego 2017/2018: „Otrzymaliśmy w darze Ducha Świętego”. – Nie należę do żadnej wspólnoty. Tym bardziej cieszę się, że będę mógł razem z najbliższymi ludźmi przygotowywać się do następnej pielgrzymki – podkreśla Michał.

    Gdzie i kiedy?

    Spotkania będą odbywały się w niedzielę po 12. dniu każdego miesiąca w kościele Niepokalanego Serca Maryi w Gdyni-Karwinach o godz. 19. Przed każdym spotkaniem organizatorzy zapraszają do uczestnictwa we Mszy św. o godz. 18. Pełen terminarz na: www.gdynskapielgrzymka.pl oraz na FB: gdynskapielgrzymka.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół