• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Wolność odzyskana

    Ks. Rafał Starkowicz

    |

    Gość Gdański 34/2012

    dodane 23.08.2012 00:00

    – Uroczystość dzisiejsza – jak wielki bukiet – zawiera kilka elementów. Najpierw ten religijny, później także narodowy, żołnierski, sierpniowy… Wreszcie i ten związany z plonem urodzaju. To wszystko tu przy ołtarzu splata się dzisiaj w jedną całość – mówił podczas odpustowej homilii 15 sierpnia w bazylice Mariackiej w Gdańsku abp Sławoj Leszek Głódź.

    Ogromne, kilkumetrowej wysokości wieńce splecione z plonów ziemi przystroiły w dniu Matki Bożej Zielnej prezbiterium bazyliki. Parlamentarzyści i samorządowcy, przedstawiciele środowisk naukowych i twórczych, członkowie cechów i działkowcy, gdańszczanie i goście szczelnie wypełnili ławki tej największej na świecie zbudowanej z cegły świątyni. Już przed godz. 12, zanim rozpoczęła się Msza św., dało się tu odczuć podniosłą, pełną oczekiwania atmosferę. Mimo wielości wątków, jakie zgromadziły tu wiernych, pierwszoplanowym była postać Wniebowziętej, która nie tylko nie skalała się grzechem, ale ukazuje człowiekowi drogę do odzyskania wolności. Jest to prawda, która dotyczy każdego człowieka. – Prawo do aborcji jest agresją na polską niepodległość. Nie wolno chrześcijaninowi dawać przyzwolenia na zalew antywartości. Na bezbożnictwo, laicyzm, sekularyzm i moralny nihilizm. Ponosimy część winy, gdy milczymy. Mamy dać świadectwo, że wartości istnieją, że jest inny świat, że jest porządek ustanowiony przez Boga – mówił w kontekście walki o prawo do życia arcybiskup. – Maryja w tej drodze nam przewodzi – podkreślał. Metropolita wskazywał też na obecność Maryi w tysiącletniej historii naszej ojczyzny – w momentach narodowych zwycięstw, ale również klęsk i cierpień. Podziękował także członkom stowarzyszenia „Godność”, dzięki którym w nadmorskim parku nieopodal gdańskiej dzielnicy Przymorze powstał pomnik bł. Jana Pawła II i prezydenta Ronalda Reagana. Na koniec uroczystości, po poświęceniu plonów ziemi, procesja wyruszyła do znajdującego się w bazylice pomnika ofiar tragedii smoleńskiej, gdzie arcybiskup wraz z asystą złożyli wieniec.

    Wdzięczni za dar wolności

    Drugim aktem uczczenia święta Matki Bożej Zielnej stało się poświęcenie pomnika bł. Jana Pawła II i prezydenta Ronalda Reagana. Trudno wyobrazić sobie lepszą scenerię do przeżywania tej uroczystości. To tam, na przekształconych przed laty w ogólnodostępny park nadmorskich łąkach, pośród powiewających na wietrze traw, znajduje się niecodzienny pomnik. Prezydent i papież zatrzymani w ruchu wyglądają tak, jakby kroczyli jedną ze ścieżek parku. Stowarzyszenie „Godność” zadbało o to, by w ich dłoniach znalazły się w dniu uroczystości bukiety z traw i polnych kwiatów. – Po wprowadzeniu stanu wojennego zarówno papież Jan Paweł II, jak i prezydent Ronald Reagan zrozumieli, że Związek Sowiecki dał przyzwolenie swoim namiestnikom, aby siłą zmiażdżyli zalążek rodzącej się w Polsce niepodległości. Spotkali się po raz pierwszy w 1982 r. w Watykanie. Tu zapewne ustalili metody walki mające pokonać Związek Radziecki bez konfrontacji zbrojnej. Ich wspólne działania, na jakże różnych polach, doprowadziły do upadku komunizmu i wyzwolenia z pęt niewoli Polski i innych narodów Europy Wschodniej. Dzięki nim upadł mur berliński. Stało się to bez rozlewu krwi – wyjaśniał zgromadzonym przyczyny powstania pomnika Czesław Nowak, prezes stowarzyszenia „Godność”. Przypomniał też, że Ronald Reagan otrzymał w 2000 roku tytuł Honorowego Obywatela Miasta Gdańska. – Papież i prezydent kochali ludzi i chcieli być blisko nich, dlatego zależało nam, aby pomnik powstał właśnie w tym miejscu – mówił prezes. Po prośbie o poświęcenie pomnika skierowanej do arcybiskupa zabrzmiały hymny Polski, Watykanu i Stanów Zjednoczonych, które odegrali muzycy z Capella Gedanensis. – Doskonale pamiętam dzień wprowadzenia stanu wojennego. Byłem wtedy w Rzymie. Z ogromnym wzruszeniem patrzyłem na to, jak Ojciec Święty zapalał w oknie swoich apartamentów światło wolności, jak stał w nim z gromnicą. Takie samo światło wolności zapłonęło wówczas i w Waszyngtonie, w oknie Białego Domu – wspominał abp Sławoj Leszek Głódź. – Takich mężów stanu świat potrzebuje i dzisiaj. Takich mężów stanu potrzebuje dziś Polska – kontynuował. Po poświęceniu pomnika uczestnicy uroczystości otrzymali od arcybiskupa pamiątkowe karty. Wspólne złożenie kwiatów było też okazją do zrobienia wielu fotografii.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół