• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Wojsko Chrystusa

    ks. Rafał Starkowicz

    |

    Gość Gdański 24/2013

    dodane 13.06.2013 00:00

    W archidiecezji Gdańskiej są dopiero od 2010 roku, ale lista podejmowanych przez nich działań jest imponująca.

    Można na niej znaleźć przedsięwzięcia duchowe, takie jak zorganizowanie peregrynacji kopii cudownego obrazu Matki Bożej z Guadalupe, udział w diecezjalnych uroczystościach, pielgrzymkach i spotkaniach duchowych. Obok nich spisane są ciche i mało spektakularne akcje: prace remontowe na terenie cmentarza, przygotowanie paczek świątecznych dla najuboższych, zakup prześcieradeł dla hospicjum czy finansowanie nauki dziecka z Afryki. – Nie tak dawno dowiedzieliśmy się, że w jednej z dzielnic Gdańska są dzieci, które nie mają obuwia. Od razu rozpoczęliśmy szukanie możliwości pomocy. Ale to, co robimy, staramy się jednak czynić bez rozgłosu – mówi Piotr Ropel, wielki rycerz Rady 15117 im. św. Wojciecha Biskupa Męczennika przy parafii w Gdańsku-Brętowie. – My nie wytwarzamy jakiejś alternatywnej rzeczywistości. Odnajdujemy się w tej, która jest – mówi ks. prał. Filip Krauze, archidiecezjalny koordynator rycerzy. – Gdy jest taka potrzeba, działamy lokalnie. Kiedy jednak trzeba zasponsorować remont kopuły na bazylice św. Piotra czy zrobić film o męczennikach, to też podejmujemy to zadanie – nawiązuje do głośnego w ostatnim czasie filmu „Cristiada”. – Potrzeba, by mężczyźni odnaleźli swoje miejsce w Kościele. To jeden z celów, które przyświecają działaniu tego stowarzyszenia – tłumaczy.

    Z Ameryki do Europy

    – Rycerze Kolumba to działająca w Polsce, USA, Kanadzie, Meksyku, na Filipinach, w Ameryce Centralnej i na Karaibach organizacja, która łączy mężczyzn o wspólnym światopoglądzie, dążących do wspólnego celu. Podejmujemy prace w dziedzinie charytatywnej, wychowawczej, religijnej, społecznej i pomocy bliźnim. Rycerze Kolumba służą oparciem ojcu świętemu, biskupom i księżom, a także stają w obronie wartości chrześcijańskich wobec ataków na rodzinę i życie ludzkie – mówi Piotr Ropel. Zakon Rycerzy Kolumba założony został przez grupkę mężczyzn w USA w 1881 roku, z inicjatywy księdza Michaela McGivneya, proboszcza kościoła Najświętszej Marii Panny w New Haven w stanie Connecticut. Łączył ich ideał Krzysztofa Kolumba, odkrywcy Ameryk, który przywiózł chrześcijaństwo do Nowego Świata. W ciągu ponad 130 lat Zakon Rycerzy Kolumba rozrósł się i obecnie należy do niego ponad 1,8 miliona mężczyzn na całym świecie. – Zakon Rycerzy Kolumba wnosi w życie polskiego Kościoła tradycję międzynarodową, która sprawdziła się w wielu krajach. To wspólnota o zasięgu globalnym, chociaż Polska jest pierwszym krajem Europy, w którym powstają rady – podkreśla ks. Filip Krauze. Obecnie w Polsce jest ponad 2,5 tys. członków Rycerzy Kolumba, zrzeszonych w 50 radach lokalnych, które są podstawowymi jednostkami organizacyjnymi zakonu. Większość z nich powstawała dotychczas w południowej i centralnej Polsce. – Powoli jednak zaczyna się to zmieniać, gdyż nowe rady powstają również w północnej części Polski – zaznacza Piotr Ropel. W ostatnim czasie rozpoczęły działalność rady w Słupsku i Wejherowie. Jest nadzieja, że uda się powołać podobne również w Gdyni, Luzinie i Redzie.

    Rycerska obrzędowość

    Obrzędy odbywające się w ramach formacji zakonu objęte są tajemnicą. To sprzyja przeróżnym domysłom. – Nie jest naszym zwyczajem zdradzać te ceremonie. Mogę jednak zapewnić, że są one bardzo katolickie – zaznacza ks. Filip. – Każdemu mężczyźnie, który poważnie traktuje swoją wiarę, życzę, by mógł przejść przez te ceremonie. Nie tylko dla samego doświadczenia. Żeby stał się rycerzem i bardziej odpowiedzialnie patrzył na życie. Przychodzi taki moment, kiedy mężczyzna chce zrobić w życiu więcej. Mężczyźni w pewnym wieku poszukują swojego hobby. Czy nie byłoby pięknie, gdyby tym hobby było ulepszanie świata. Nie na zasadzie fantazji, ale tego, co naprawdę możemy zrobić – dodaje. Tajemnicą nie jest objęta struktura zakonu. – Jest wieki rycerz, są też jego zastępcy. W naszym przypadku dwóch. Potem kanclerz. Żeby powstała rada, potrzeba 30 mężczyzn. 15 z nich to oficerowie, którzy za coś odpowiadają – ujawnia Piotr Ropel.

    Duchowy poligon

    – Rycerskość jest naśladowaniem Chrystusa. Walka Chrystusa pozbawiona jest przemocy. Największym zwycięstwem jest zwycięstwo woli, ale połączonej z wolą Bożą – podkreśla ks. Filip. Aby jednak podejmowane działania nie miały fasadowego charakteru, potrzeba głębokiej formacji wewnętrznej. W najbliższym czasie członkowie rady udadzą się do monastyru sióstr betlejemitek w Grabowcu k. Szemudu, aby uczestniczyć w dniu skupienia. W planach mają powołanie grupy wsparcia psychologicznego dla rodzin przeżywających trudności. Zamierzają również zorganizować w Gdańsku przyszłoroczną konwencję stanową. Dołącz Aby zostać rycerzem, kandydat musi być praktykującym katolikiem, mieć ukończone 18 lat i uzyskać zgodę swojego księdza proboszcza oraz wziąć udział w ceremonii inicjacyjnej. Rycerze Kolumba z gdańskiej Rady 15117 spotykają się regularnie w każdą pierwszą środę miesiąca o godz. 19.00 w kościele pw. MB Nieustającej Pomocy w Gdańsku-Brętowie w salce im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Wiele szczegółowych informacji o Rycerzach Kolumba jest dostępnych na polskiej stronie internetowej Zakonu Rycerzy Kolumba: www.rycerzekolumba.com/polska/

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół