• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Liczyć się może kolor nieba

    Justyna Liptak

    |

    Gość Gdański 44/2017

    dodane 02.11.2017 00:00

    – Skala sierpniowej tragedii wskazuje, że warto poprawić system przewidywania gwałtownych zjawisk pogodowych i ostrzegania mieszkańców Pomorza – mówi Krzysztof Malicki, prezes zarządu Excento, spółki celowej Politechniki Gdańskiej.

    W tym celu Excento postanowiło rozpocząć pracę nad systemem, który umożliwi lepsze przewidywanie i informowanie o groźnych zjawiskach pogodowych. Potencjalne rozwiązania mogą zaangażować mieszkańców Pomorza w proces gromadzenia danych. – Chodzi o to, że nie tylko informacje z profesjonalnych stacji meteorologicznych są cenne. Dane takie mogą pochodzić z tanich i prostych czujników instalowanych przez mieszkańców na parapecie albo być zbierane przez aplikacje zainstalowane na smartfonach. Nie wiemy również dzisiaj, które dane mogą okazać się przydatne. Być może istotną informacją pozwalającą na lepsze prognozowanie będzie moc odbieranego przez telefon komórkowy sygnału GSM albo tak prozaiczna rzecz, jak kolor nieba – mówi prezes.

    Obecnie prace nad systemem są na etapie definiowania wyzwań badawczych. – Bez dobrze opisanych problemów nie jest możliwe rozpoczęcie prac nad rozwiązaniami. Właściwie postawiony problem to połowa sukcesu. Musimy przeanalizować, co w dotychczasowym systemie ostrzegania nie zadziałało i co możliwe jest do poprawy – wyjaśnia prezes.

    Następnym krokiem będzie zebranie zespołów, które zaproponują praktyczne rozwiązania. – Podpisaliśmy już porozumienia i rozpoczęliśmy rozmowy z Instytutem Meteorologii i Gospodarki Wodnej, Zarządem Województwa Pomorskiego i Związkiem Gmin Pomorskich. Za około 2 miesięcy, kiedy problemy będą już określone, planujemy wyłonić i sfinansować interdyscyplinarne zespoły badawcze, które podejmą trud wypracowania rozwiązań. Zamierzamy sfinansować maksymalnie 4 takie zespoły i chcielibyśmy przeznaczyć na nie w sumie 2 mln zł, czyli po 500 tys. zł na zespół – wyjaśnia prezes.

    Pieniądze pochodzą z dofinansowania, jakie spółka otrzymała w ramach Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa na realizację projektu e-Pionier. Zespoły będą wyłaniane w konkursie i będą mogły liczyć na opiekę mentorów merytorycznych i biznesowych. Prezes zachęca, aby do projektu zgłaszali się nie tylko naukowcy i specjaliści reprezentujący nauki ścisłe. – Obecnie najlepsze rozwiązania pochodzą często z obszarów niezwiązanych bezpośrednio z danym problemem. W projekcie mogą więc wziąć udział również reprezentanci dziedzin, które nie są wprost związane z meteorologią. Może się na przykład okazać, że pomogą nam specjaliści od Big Data, czyli od przetwarzania i analizy dużych zbiorów pozornie niepowiązanych danych. Mogą oni dostrzec zależności i korelacje, o których specjaliści od meteorologii nie mieli pojęcia. Szukamy nieoczywistego rozwiązania – podkreśla K. Malicki.

    Zespoły będą pracowały przez ok. 9 miesięcy. Po tym czasie mają pojawić się prototypy rozwiązań. – Kolejny rok poświęcimy na zweryfikowanie tych prototypów. Wynika to z tego, że aby zebrać wiarygodne dane pogodowe, potrzebny jest przynajmniej jeden cały cykl roczny – tłumaczy prezes. W rezultacie dopiero pod koniec 2019 roku będzie można wstępnie mówić o potwierdzonych wynikach i zastanawiać się, jak je wdrożyć w postaci gotowego systemu zwiększającego bezpieczeństwo mieszkańców. – To i tak nie jest odległy termin. Prace nad podobnymi systemami są prowadzone również przez naukowców w innych krajach. Przykładem może być Londyn, gdzie mówi się o perspektywie 2023 roku – mówi prezes.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół